Zdarzenie jest przykładem zarządzania ostrzeżeniami o możliwym pomówieniu i niepełnymi oświadczeniami stron uczestniczących.
Miasto Gdańsk powołuje się na istnienie ustalenia z Wojskiem Polskim (MON). Z kolei dotrzymanie domniemanego oświadczenia jest sprzeczne z regulaminem MON z 2014 roku (w linku), a strona ZHP (mający wg słów burmistrza Gdańska odczytać apel) nie odnosi się w oświadczeniu do kwestii. Harcerz miał odczytać Apel bez wzmianki o katastrofie smoleńskiej.
Temat gorący i pozwalający wychwycić niuanse zachowań rozmaitych podmiotów.
Oprócz pięciu posłów głosujących przeciw penalizacji (sprawa jest oczywista), od decyzji wstrzymało się PO. Partia miała sensowne uzasadnienie - kwestię swojej poprawki sformułowania "zbrodniach ukraińskich nacjonalistów" na słowa o "zbrodniach banderowskich nacjonalistów", co ma w przyszłości ułatwić dialog ze stroną ukraińską.
To zdarzenie pozwala użyć jednej z ciekawszych funkcji aplikacji NiePozwalam. Dla niektórych decyzji wstrzymanie się od głosu jest opowiedzeniem się za którymś z wariantów. To zależy od kontekstu. Wstrzymanie się od głosu posłów PO może być traktowane jako zajęcie stanowiska pojednawczego w sprawie banderyzmu, ale może być postrzegane jednocześnie w innym, ważniejszym (?) aspekcie postępkiem w intencji dozwalania na szkalowanie dobrego imienia Polski i narodu polskiego.
Odpowiedzialność za czyny w przestrzeni publicznej.
Przykład z Włoch na to, że można być pociągniętym do odpowiedzialności za nawet minimalny wpływ na kształt przestrzeni publicznej.
Do komunikowania problemów z jakością informacji wejściowych używane są `komunikaty`.