Temat gorący i pozwalający wychwycić niuanse zachowań rozmaitych podmiotów.
Oprócz pięciu posłów głosujących przeciw penalizacji (sprawa jest oczywista), od decyzji wstrzymało się PO. Partia miała sensowne uzasadnienie - kwestię swojej poprawki sformułowania "zbrodniach ukraińskich nacjonalistów" na słowa o "zbrodniach banderowskich nacjonalistów", co ma w przyszłości ułatwić dialog ze stroną ukraińską.
To zdarzenie pozwala użyć jednej z ciekawszych funkcji aplikacji NiePozwalam. Dla niektórych decyzji wstrzymanie się od głosu jest opowiedzeniem się za którymś z wariantów. To zależy od kontekstu. Wstrzymanie się od głosu posłów PO może być traktowane jako zajęcie stanowiska pojednawczego w sprawie banderyzmu, ale może być postrzegane jednocześnie w innym, ważniejszym (?) aspekcie postępkiem w intencji dozwalania na szkalowanie dobrego imienia Polski i narodu polskiego.
Do komunikowania problemów z jakością informacji wejściowych używane są `komunikaty`.
Podstawą dla wyznaczenia osób odpowiedzialnych jest raport NIK. W raporcie NIK wskazano osoby odpowiedzialne i chociaż nie odbył się proces i nie nastąpiło skazanie winnych zaniżenia wyceny, to wskazano osoby odpowiedzialne za sprzedaż.
To świetny przykład tego, że ocena zdarzeń i wskazanie osób odpowiedzialnych za ich przebieg przebiega równolegle do sankcji regulowanych przez system wymierzania sprawiedliwości.
Kolejną sprawą jest manipulacja źródła informacji. W swoim artykule portal niewygodne.info.pl fałszywie podał kwotę 6 milionów PLN, choć chdziło o kwotę daleko większą, o czym świadczy tekst money.pl.
Odpowiedzialność za czyny w przestrzeni publicznej.
Przykład z Włoch na to, że można być pociągniętym do odpowiedzialności za nawet minimalny wpływ na kształt przestrzeni publicznej.
W czytelny i słabo podatny na rozbieżne interpretacje sposób pokazuje podejście podmiotu publicznego wobec wolności wyrażania opinii.